meritum

Po kims takim jak pan, kims co niejedno juz w zyciu widzial, spodziewalbym sie bardziej rzeczowej analizy niz amatorskiej zabawy w gdybanie. No chyba ze dostosowuje sie pan do poziomu czytelnikow Zgoda co do meritum. Pozwolę sobie jednak odnieść się do jednego Pana zdania: „Nie mieszajmy … demokracji z dyktatem większości”.
Czy mogę poprosić o jakiś przykład, kiedy to światli intelektualiści, wspaniali znawcy i obrońcy demokracji skrytykowali kiedyś (po ’89) polityków i dość głupich dziennikarzy, kiedy ci publicznie i poważnie odpowiadali ludziom krytykującym aktualną właśnie władzę słowami: Wygrajcie wybory to będziecie się wywnętrzać. A jak nie, to gęba w ciup.
„Bez Gorbaczowa nie byłoby dialogowego zwrotu w polityce Jaruzelskiego. Wcześniej, bez Reagana i Thatcher, dociskających blok radziecki w kwestii praw człowieka oraz piewców wolnego rynku, nie byłoby alternatywy dla socjalistycznej gospodarki niedoboru i „demokracji ludowej”.”
Dialogowy zwrot (w polityce jaruzela, ha ha)… dociskanie Ruskich w kwestii praw czlowieka… piewcy wolnego rynku… ?
Co pan? Dzieckiem pan jestes czy nieprzeleciana smarkula zeby uwierzyc ze zielona trawa albo brzozowy zagajnik to czyste powietrze?
W polityce nie ma ani dialogowych zwrotow ani praw czlowieka ani wolnego rynku tylko sila. Sila Amerykanie zalatwili Ruskich (nowoczesniejsza bronia jadrowa, doskonalszymi srodkami jej niszczenia i przenoszenia, sankcjami). Sila, a nie dociskaniem w kwestii praw czlowieka bo jak Rosja dluga i szeroka, od czasow kniazia Dolgorukiego az po Putina, z zadnymi prawami czlowieka zadna wladza nigdy sie tam nie liczyla. A w szczegolnosci bolszewicka. Sily, jako swego ostatecznego argumentu, uzyl pewnej grudniowej nocy jaruzelski podczas prowadzenia dialogu ze swoim narodem.
„Prawo Stmmy” sprecyzowano juz stulecia wczesniej banalnym dzisiaj powiedzonkiem ze „historia powtarza sie jako tragedia albo jako farsa”.
Istotnie Endecy, z R. Dmowskim na czele, wychowali przynajmniej jedno pokolenie patriotow. A stalo sie to tylko dlatego ze pilsudczycy, bedacy socjalistami, oprocz internacjonalistycznych banalow, nie mieli nic do zaoferowania. I tak pozostalo do dzisiaj. A skutki? Z jednej strony miliony Arabow wraz z terrorystami wchodzacych jak noz w maslo do sparalizowanego strachem luksusowego domu starcow zwanego czasem Unia Europejska, a z drugiej rozne Schulze czy Junckery bredzacy o prawach czlowieka wlasnie, wspolnej Europie i pokazujacy zdjecia potopionych (przez przemytnikow) dzieci arabskich. I nikt, moze za wyjatkiem Polakow i Wegrow, nie osmieli sie nawet pisnac. Nawet ojciec zamordowanej przez terrorystow w paryskim nocnym klubie dziewczyny bredzi do kamery ze on przebacza, ze nie czuje zalu, ze trzeba tych biednych, biegajacych z kalachami po ulicach Arabow zrozumiec itp.Dziennikarze maja w Polsce gnebionej przez kaczyzm najgorzej.
Sa traktowani niby robotnicy na gierkowskich sciezkach zdrowia, albo jeszcze gorzej.
Nie chodzi tu o przemoc a raczej to ze zaczeli byc ignorowani.
Ze to co pisza, mowia przestalo miec dla Polakow jako calosci znaczenie.
Czy slyszeliscie panstwo natomiast by ktorykolwiek z nich zdecydowal sie w zwiazku z tym na emigracje?
To zart. Zupelnie natomiast nie jest zartem konstatacja ze Polska sie zmienila- ludzie zaczynaja o sobie decydowac i staja sie niesterowalni, w pozytywnym tego slowa znaczeniu escaperoom .
Jak wiec budowac od nowa media, tak by ludzie chcieli ich sluchac?
Niezaleznie czy to radiomaryja czy Polityka…
„Bez serc, bez ducha to szkieletow ludy” pisal poeta. I takie wlasnie szkielety staja teraz w obliczu inwazji mlodej, preznej, swiezej, agresywnej i pelnej zadzy odwetu arabskiej hordy.
Wyobrazmy sobie ring, panie Szostkiweicz. W jednym jego rogu mlody, silny i wyszkolony w boksie byczek a w drugim szkielet, rozsypujace sie prochno. Jak pan mysli, kto wygra a kto padnie od pierwszego ciosu?
I to by w zasadzie bylo wszystko w temacie wychowywania narodow w duchu konserwatywnym, religijnym i narodowym versus robienia tego samego stosujac eurosocjalistyczne rozgabczanie mozgow.

konieczność

Dla zwolennikow Brexitu, pp Orbana, Kaczynskiego, Tony Blaira… rezolucja ta bedzie kolejnym argumentem na rzecz koniecznosci reformy EU.
Na rzecz precyzyjnego zdefiniowania co wspolne a co wlasne.
Na rzecz wiekszej zaleznosci PE i innych organow unii wobec panstw czlonkowskich.
To nadejdzie boo w kontescie chocby kryzysu imigracyjnego tendencje wyzbywania sie uprawnen poszczegolnych panstw na rzecz organow Unii nie sa popularne.
Stad niby niewinna i bez mocy sprawczej rezolucja moze stac sie poczatkiem zmian, ktorych koniec niewyobrazalny.Na pewno będzie inaczej – tym bardziej, że dość tradycjonalistycznie – w naszych analizach pomijamy rolę kobiet. Może nie wniesiemy nic do tych przemian, nie wiem. Ale warto zwrócić uwagę, że pierwszy raz w historii, w obliczu tak wielu zawirowań jest taka sytuacja, kiedy kobiety mają tak szerokie prawa obywatelskie, wykształcenie i jednak wpływ na rzeczywistość. Może ten czynnik odegra jednak jakąś rolę.Troche sie mylisz. Na Zachodzie przewaznie nosnikami neoliberalnego zdziczenia sa partie prawicowe i te wszystkie obrzydliwe rzeczy: ksenofobia, ciemnota sa niesione przez nie. Nasza tragedia polega na tym, ze ugrupowania przynajmniej formalnie otwarte, tolerancyjne byly tez nosnikami neoliberalnego zdziczenia. Klasycznym przykladem takiej postawy jest GW. Zwykle gdzies tam dazy do liberalnych wartosci, opisuje aberracje do jakich doprowadzil neoliberalny model kapitalizmu ale gdy przychodzi do pisania recept na strazy stoi niewzruszemie W. Gadomski, ktory jasno tlumaczy dlaczego ludzie musza w Polsce zarabiac malo i na jak najgorszych warunkach.
I tu dochodzimy do clue: czlowiek zatrudniony na smieciowce za najnizsza krajowa (+reszta pod stolem) dostaje w pakiecie z ,,troska o jego los” paczuszke z sankcjonowanym religijnie ksenofobia i rasizmem, kultem wartosci antydemokratycznych + nadzieje zemsty za upokorzenie podrzedna (przewaznie niezawiniona) pozycja spoleczna. Z ,,troski” wiele nie wychodzi ale na pocieszenie zostaje ,,pakiecik nienawisci”. Tym bardziej, ze legalnej i wspartej autorytetem Kosciola. Od jakiegos czasu mozna publicznie marzyc o wytepieniu lewactwa, zagazowaniu pedalow, byle w sosie patriotycznym.
Polacy wcale nie sa tacy katoliccy – uprawiaja seks przedmalzenski, pija i cpaja tak samo jak bezboznicy, uczestnictwo w rytualach systematycznie spada, rozwodza sie, za to bardzo dobrze odnajduja ducha wspolnoty oferowanej przez kler we wspolnocie nienawisci. I w ten sposob spelniaja sie jako katolicy.
Nadreprezentacja nacjonalistycznej prawicy zas wynika z potegi materialnej kleru. Tu przyklad: kiedys chorzy SM w miescie gdzie mieszkam chcieli w ramach swojego stowarzyszenia spotkac sie gdzies. Zwrocili sie do wladz miasta a te udzielily im lokalu a jakze i jak nalexy ale od pon do pt ,od 7do 15. Wiekszosc chorych pracuje a wielu na kawiarnie z wielu wzgledow nie stac. Taki uzyczony lokal moglby wiec pomoc w integracji srodowiska. A tu dupa. Kto pomogl? Parafia. Lokal byl ale mialo to swoja cene np.kontrole – nawet ksiadz ze stosownym schorzeniem sie znalazl. I tak ze swieckiego stowarzyszenia powstalo kolko rozancowe, koncu czemu w domu bozym nie zmowic modlitwy? Jednym to odpowiadalo, inni nie smieli oporowac a ci co nie chcieli w czyms takim uczestniczyc grzecznie znikneli. W koncu to byl ich teren i ich prawa. Inicjatywa spolecza finalnie zdechla smiercia naturalna. I czy ci chorzy byli PRAWICOWI? Nie, to panstwo abdykowalo i ich wydalo na pastwe kleru. Tak jak w innych dziedzinach.
Kazdy wie, ze czlowiek domagajacy sie godziwych warunkow pracy i placy to populistyczny niszczyciel gospodarki, bezrobotni ,,to lenie czekajace na manne z nieba socjalu” , ,,podatki to kradziez” i tylko szuja i zlodziej noze oczekiwac, ze bogaci beda placic proporcjonalnie wiecej podatkow bo oni sa ,,tworcami miejsc pracy”. Tego nie damy rady przeskoczyc ale zawsze mozna sobie ulzyc w T-shircie z powstancza kotwica krzyczac escape room Warszawa  np. pedaly do gazu lub raz sierpem raz mlotem…
Przed kryzysem uchodźców, kłopotami z Rosją, radykalizującą się prawicowo Europą, przewidywano, że wiek XXI będzie wiekiem kobiet.
Być może niesłusznie. Ale warto zauważyć, że np. biskupi w Polsce szantażując PiS otworzyli pole, na którym zaczynamy się zbierać. I jeszcze w dodatku jesteśmy wkurzone
A moze wyobrazalny? Kto napisze?

przypadek

Ludzie robią z siebie ofiary, bo im się to opłaca. Po pierwsze, nad ofiarą wiele osób się lituje i można mieć z tego różne korzyści. Skrajnym przykładem jest żebractwo, ale istnieją również bardziej zawoalowane formy takiego wykorzystywania innych. Czasem też jest to przekonanie, że lepiej być ofiarą, bo nie wzbudza się wtedy u innych zawiści i niestety jest w tym dużo racji. A po drugie – to właśnie bywa w związkach – żeby drugą osobą manipulować, wzbudzając w niej poczucie winy. I od takich osób należy uciekać jak najdalej. Łatwo widzę jest oceniać kogoś kogo się nie zna,łatwo też mówić o przemocy niebieskiej karcie . Można komuś szybko zniszczyć życie tylko dlatego że takie oskarżenia nie są weryfikowane na bierząco a niebieską karte zakłada się bez sprawdzenia sytuacji. Rozumiem stanowisko piszących ,zastanawia tylko jedno gdy w rodzinach faktycznie jest przemoc, gdzie jest pijaństwo bicie katowanie żony dzieci rozwalanie wszystkiego to są interwencje itd a facet mąż, partner jest określany psycholem bandytą idt. Gdy jednak mąż robi wszystko by przebudować dom dla swojej rodziny zajmuje się dzieckiem , nie pije ani nigdy uderzył żony, w chwili gdy stara się uzyskać pomoc to nazywanyjest ofiarą. Oczywiście nikt nie zakłada że kobieta może grać role ofiary , zawsze odbieramy kobietę jako biedną zastraszoną ofiarę. Do czasu gdy nie udowodni się matactw lub gdy dojdzie do tragedi. Tyle że wtedy jest trochę zbyt późno na pomoc gdy ktoś o nią prosi. Czasem warto pomyśleć. A ojciec kochający swoje dziecko to nie ofiara tylko normalny człowiek.  Musiało w tej rodzinie sie bardzo zle dziać skoro kobieta szukała pomocy ! wiem jak działają psychopaci najczęściej robią z siebie ofiary ,a potem rozpaczliwie w dobie internetu wołają o pomoc i robią z siebie ofiary . A jak jest z księżmi pedofilami nikt nie wierzy wszyscy ich żałują , a jak prawda wychodzi na jaw to społeczeństwo w szoku! ja sie pytam to jest wersja tego pana , a ciekawe czy matka wie ,że na jej temat pisze się w gazecie??..

bo jezeli nie to czy gazeta nie boi się konsekwencji związanych z pisaniem nie sprawdzonych informacji?? Musiał ten człowiek bardzo krzywdzić swoją żonę skoro uciekła , znająć kobiety myślę , że żadna matak mimo złośći na męża czy konkubina dziecku nie robi prania mózgu. Ojciec to zawsze ojciec i na pewno matka nie zaciera śladu by dziecko zapomniało no chyba ,że ją bił znęcał się psychicznie!! są wojny na świecie bieda głód jak mu nie wstyd publicznie oskarżać swoją żonę pewno za kilka lat syn to przeczyta i powie ojcu jak tak mógł. Myślę,że żadna matka uciekająć od męża nie robi tego by dziecko krzywdzić  z odwrotnie by go ratować by mógł funkcjonować normalnie. My z żoną wsperamy się razem wychowujemy dzieci śą gorsze i lepsze dni , ale nigdy nikomu nikt nie dał odczuć ze jest jego wrogiem.

mechanizm

Problemy osób z Syndromem Dysfunkcyjnego Dzieciństwa są powszechnie znane, usystematyzowane w obszarach wiedzy. Wywołują jednoznaczne reakcje i oceny ludzi. Stanowią dla nich synonim krzywdy dziecka. Ale problemy partnerów już nie mają tak jednoznacznych wymiarów. Nie są rozpowszechnione i nie dotyczą krzywdzenia dziecka tylko osoby dorosłej. W powszechnym rozumieniu dorosły odpowiada przecież sam za siebie i potrafi być niezależny. O ile los krzywdzonego dziecka wyzwala w wyobraźni wizję krzywdy i zrozumienie dla osoby, która tego doświadczała, o tyle los dorosłej osoby w relacjach intymnych ze swoim partnerem dystansuje nas w formułowaniu jednoznacznych sądówOsoba z Syndromem DD jest rozpoznawalna jako osoba pokrzywdzona, ofiara swojego rodzica, ktoś, kto nosi w sobie cierpienie. Partner częściej spostrzegany jest w kategoriach wspierającego, wybawcy, prześladowcy lub osoby krzywdzącej  uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji podtrzymywania przyczyn tego, że robiłem z siebie ofiarę. uwolnienie mnie i mojej duszy od zachłanności na bycie ofiarą oraz od tego przyczyn. uwolnienie mnie i mojej duszy od oczekiwania na to, aby robiono ze mnie ofiarę. uwolnienie mnie i mojej duszy od potrzeby bycia ofiarą. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów robienia z siebie ofiary. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów prowokowania innych, aby robili ze mnie ofiarę. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów wzbudzania w innych poczucia winy za pomocą robienia z siebie ofiary. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji, mechanizmów i przymusów manipulowania innymi za pomocą robienia z siebie ofiary.

uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji podtrzymywania zachłanności i przymusu udowadniania sobie, że wszyscy są źli, podli i okrutni dla mnie. uwolnienie mnie i mojej duszy w bieliźnie od wszelkich intencji podtrzymywania przyczyn  mojej zachłanności i przymusu udowadniania sobie, że wszyscy są źli, podli i okrutni dla mnie. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji podtrzymywania zachłanności na bycie podziwianym (na uznanie) za długie, wytrwałe i nieskuteczne zmaganie się z trudnościami w życiu. uwolnienie mnie i mojej duszy od wszelkich intencji bielizny podtrzymywania przyczyn mojej zachłanności na bycie podziwianym (na uznanie) za długie, wytrwałe i nieskuteczne zmaganie się z trudnościami w życiu..

zachód

Faktycznie była taka psychoza. Kto był na Zachodzie długo się zastanawiał nad powrotem. Ja takich zamiarów nigdy nie miałem, ale powody nie były „patriotyczne” tylko moje małżeństwo z „Galicjanką”, która tam mogła tylko sprzątać w domach bogaczy, a nie po to się z nią ożeniłem. Jako stypendysta mogłem legalnie zaprosić żonę i była ze mną latem. Gdy wracaliśmy do domu to Francuzi na granicy pukali się w czoła, że my do „take Polske” chcemy wrócić.
Miałem formalne prawo zostać w Niemczech, bo we Francji tylko „z łaski” jak mój kolega z Wrocławia, który powróci dopiero, gdy Lwów będzie polski, czyli umrze w tej Francji. Sytuacja żony w Niemczech byłaby taka sama – nigdy nie mogłaby pracować w swoim zawodzie. Ja może zrobiłbym karierę w mojej branży, ale kosztem rodziny. Typowe postępowanie moich „ziomków” było takie, że wybrali tzw. wolność i przez Czerwony Krzyż ściągnęli rodzinę. To trwało około 2 lata i niejedna rodzina zdekompletowała się po przyjeździe do Niemiec. Zostałem więc wierny ojczyźnie dzięki żonie i córkom – polskim patriotkom, ba! prawie szowinistkom! (umowne mleko matki). Obecny Premier Rzeczypospolitej Polskiej, po złożeniu urzędu będzie niezamożnym nikim. Do łask wróci Joanna Mucha, która nie jest plujką i nie jest intrygantką. Języczkiem u wagi będzie liczna rzesza chętnych na egzorcyzmy na Stadionie Narodowym. Zawsze w społeczeństwie jest odłam ludzi o podobnej mentalności, do tych którzy wczoraj w Bostonie widzieli Elvisa. Tanie bilety na Narodowy to będzie zasługa Pani Minister czasowo urlopowanej i będzie ona ujmowała wyborców. To chyba jest prawda. Znałem polskiego marynarza, który zszedł w USA ze statku. Otrzymał azyl, ale amerykańskiego obywatelstwa nigdy nie uzyskał. Uzasadnienie: zszedł ze statku. Amerykanie potraktowali to jako zdradę, a zdrajców nie honoruje się obywatelstwem. Żona zdrajcy, która dołączyła do męża jakiś czas później, uzyskała obywatelstwo bez problemu. Ich dzieci też.

chory kraj

Niemcy mają silnie postawioną gospodarkę z ostrą kontrolą płac. Niemcy ze stanu chorego kraju Europy po zjednoczeniu uzdrowiajac ja, efektem jest wysokie zarudnienie (niskie bezrobocie) i ogromna nadwyżka w handlu zagranicznym i bilansie płatniczym. Niemcy są eksporterem deflacji. W interesie zagranicznych partnerów gospodarczych oraz samych Niemców jest zwiększenie konsumpcji, podniesienie kosztów pracy czyli zarobków, obniżenie konkurencyjności ich produkcji. Kanclerz Merkel zrobi to, co jest dobre dla wielu i co jest możliwe. Niemcom mówi się, że są merkantylistami, że panicznie boją się inflacji – no to będziecie mieli Niemcy, które zaczną konsumować i importować deflację, ich banki zaczną pożyczać Niemcom a nie Grekom i Włochom.
Premier Tusk nie ma tej możliwości. Płace ciągle rosły, aż do roku 2012, często szybciej niż produktywność pracy, stąd permanentna presja inflacyjna (inflacja 3-4%) aż do 2013 roku (inflacja < 1%). Płacę minimalną już znacznie podniesiono w ostatnich latach do poziomu najwyższego w krajach d. bloku sowieckiego, szczególnie w relacji do płacy średniej. Polska ma ogromny nawis niewydajnych sektorów, od rolnictwa po górnicwo węgla, gdzie zarobki nie pokrywają kosztów, dokąd płyną społeczne pieniądze, zamiast na korzystniejsze ekonomicznie cele. Czy Tusk, albo ktokolwiek, jakakolwiek partia jest w stanie podjąć się naprawy tych makro proporcji? Dlaczego mimo “kombinacji” Rosowskiego polskie rządowe 10-latki są oprocentowane o niemal 3 pkt wyżej niż czeskie? Bo taka jest struktura polskiej gospodarki ze sporym nawisem deficytowych gałęzi pod wpływem żądań związkowych.

Z powyższego krótkiego opisu badań p dokonanego przez Cieszewskiego wynika, że:
a) Badania były bardzo proste – analiza zdjęć satelitarnych. Każdy może je zweryfikować, jak powiedział Cieszewski.
b) A więc żadna ekspertyza telemetryczna lub biometria. Te terminy zostały wypromowane na konferencji smoleńskiej by przydać powagi wnioskom Cieszewskiego.
Po prostu oglądano zdjęcia i na jednym, tym z 5 kwietnia dopatrzono się, że brzoza była już złamana. Nie przy pomocy komputera wyliczono, naocznie, a nie przez jakieś specjalistyczne urządzenie się dopatrzono, że to była ta brzoza i ta brzoza została złamana wcześniej, tj. była złamana już 5 kwietnia. Patrząc okiem przez szkiełko Cieszewski i zespół doszli do takiego wniosku.
Złamanie brzozy na zdjęciu z 5 kwietnia jest to szacunek naoczny i wysoce arbitralny biorąc uwagę stosunkowo niską rozdzielczość zdjęć, znaczną różnicę w jasności i oświetleniu zdjęć – tym z 5 kwietnia i tych z 11 i 12 kwietnia. To wcześniejsze jest po prostu zbyt ciemne, żeby zidentyfikować cokolwiek pewnego w miejscu brzozy.

Nie. “Wszystkie partie w Polsce są lewicowe”. Owszem, etatystyczne w sferze wtórnego rozdzielnictwa i “społecznie słusznych” transferów. Obraz jest taki, że na dole szaleje “dziki liberalizm XIX-wieczny”, a w górnych warstwach postperelowy prąd strumieniem przenosi masy pieniędzy z sektorów produktywnych do sektorów nieustannie przynoszących ogromne straty. Tusk nie ma mandatu wyborczego, aby to zmienić. Znajdźcie kogoś, dajcie mu polityczne wsparcie – niech wyczyści tę stajnię. Chyba, że koszt społeczny byłby nie do wytrzymania. Jacy wyborcy (w ogromnej większości sentymentalnie lewicowi), takie partie politycznie.

Kubuś w fekaliach

NAPASTNIK pewnie miał specyficzne poczucie humoru, klasy Kuby żartującego z Ukrainek. Może to przyjaciel którejś z nich. Dziwię się, że to Kubusia nie rozbawiło. Mnie natomiast bawi “dyskrecja” pana Wojewódzkiego, który nie ujawnia, co napastnik krzyczał do niego, “ponieważ prawica ma już dość kłopotów”. Panie Kubo, niech pan już nie ogląda Macierewicza, wygląda na to, że zaczyna Pan bredzić jak on. Ta zapewne był facet z dużym poczuciem humoru bo ta brązowa substancja to mam nadzieje,  że było g…o.  Gównem go oblał i tyle w tym temacie, ktoś kto wylewa tony pomyj na innych każdego dnia nie powinien byc zaskoczony, że kiedyś ktoś może to zrobić i to dosłownie w stosunku do niego. Czyli Wojewódzkiego czymś oblali, pojechał do szpitala, tam mu powiedzieli ze to nic szkodliwego i go wypuścili, po czym Kuba umieścił w internecie dramatyczną wiadomość ze oblano go substancja żrącą (w tym momencie kazdy kto to czytał wyobrażał sobie ofiary polania kwasem ze zniekształconymi twarzami, ktore czekają lata leczenia, przeszczepy skory i operacje) i ogłosił się męczennikiem. A potem okazało sie że to nie kwas, Kubie nic nie jest i juz wrócił do pracy a ‘substancja żrąca’ nie pozostawiła po sobie śladów, a lekarze orzekli że nie była niebezpieczna. Serio, gdyby ta historia przydazyła się innemu celebrycie, np. gdyby oblano Dodę, Rusin czy Wiśniewskiego, Wojewódzki nabijałby się z tego w najbardziej chamski sposób jaki udaloby mu sie wymyslić chyba przez rok..

Sorry obrońcy Kuby, ale on zasłuzyl sobie na obesmainie go za tą historie, bo sam przez wiele lat wysmiewal innych. Jak Kali ukrasc krowe to dobrze, jak Kalemu ukrasc krowe to źle.. Mam pytanie do was. Gdyby ktoś został oblany jakąś substancją poza żrącym kwasem który faktycznie może zagrozić zdrowiu, czy policja by się tym zajęła a media o tym pisały? W Polsce tak zwany zwyczajny obywatel jest nikim. Ruski system. Czym więcej znaczysz tym więcej możesz i masz. Zwyczajny obywatel nie ma szans w starciu sądowym z koncernem. Ale koncern ma zwyczajnego obywatela na raz. Sąd nawet nie wnika kto ma rację tylko nakazuje wykonanie wyroku. Jakiś dziennikarz tylko dlatego że go ciągle pokazują w TV staje się osobą która jest ważniejsza od innych ludzi?  Robi się tragedię narodową z tego że Wojewódzkiego ktoś oblał fekaliami, podczas kiedy w Polsce dzieją się codziennie prawdziwe tragedie. Ludzie tracą dorobek życia bo urzędnik tak chce, tracą życie bo szuja z forsą zabija po pijanemu autem i nic mu nie grozi. Mordują człowieka ale to nie ma znaczenia bo jednym z morderców jest syn wysoko postawionego. Polska to kraj upadły.  Arogancki Wojewódzki wpadł na kolesia z kawą “na wynos” oblewając przy okazji siebie. Wkurzony koleś posłał celebrycie wiązkę, dokładnie mówiąc co o takim chamie sądzi. I tyle. Z kolei Najsztub i Lis oraz inni funkcjonariusze od razu podchwycili wersje Wojewódzkiego, który by nie wyjść na ćwoka wymyślił bajkę o “brunatnych” koszulach…

człowiek z zegarkiem

Dobrze że wyjeżdżam z tego kraju za dwa dni. Na stałe. Myliłem się bardzo co do PO i tego co obiecywali ale miałem 18 lat jak przejęli władzę. Dzisiaj jestem po studiach . Brak godnego zarobku , obiecanki polityka prorodzinna czyli jak uwalić młode małżeństwa na kolana . Brak perspektyw. W razie czego . Za studia zapłacili pospołu rodzice i ja pracując. To oni zmotywowali mnie do szukania pracy na zachodzie. Znalazłem , jadę. Nic się tu nie zmieni a wiem ze obiecanek będzie jeszcze więcej aby i tak otumaniony motłoch dał się dalej mamić. Powiedział, aż strach pomyśleć, że zrobi wszystko, żeby rządzić. Najlepiej dożywotnio. Ale brać pełnymi garściami z kasy państwowej, niby pustej, bardzo mu pasuje, przy tym nic nie robić i za nic nie odpowiadać. Partia Oszustów jak pijawki, przyssały się do koryta i bez ognia ich nie oderwiesz. Polska to znajomości i nepotyzm. Począwszy od stanowiska 1-go sekretarza KC PO, a skończywszy na sprzątaczu wszystko tylko i wyłącznie po znajomości. Ta patologia przeżarła doszczętnie wszelkie struktury władzy, od samorządów poprzez urzędy marszałkowskie i wojewódzkie, spółki skarbu państwa i agendy rządowe . . . wszystko. Konkursy ustawiane, przetargi ustawiane, dotacje ustawiane . . . jedna wielka patologia. To jest właśnie ta III RP której bronią lemingi, tonący okręt, rozsypująca się w proch platforma. Czy Polacy są tak zepsuci do szpiku kości? NIE. Po prostu muszą jakoś funkcjonować w tym szambie stworzonym przy okrągłym stole w którym dogadała się komuna z agenturą i kradną, bez opamiętania podcinając gałąź na której sami siedzą. Za kilka lat okaże się, że zniszczyli samych siebie bo posady stracą, bo nie będzie już posad, bo nie będzie już Polski i wszyscy staniemy do apelu ja w obozie koncentracyjnym goli, ale czy weseli? Ale model z tego Nowaka. On też stanie do apelu bez ubrania, więcej – bez gaci, i nawet zegarek mu zabiorą . . . no chyba że ucieknie na zmywam gdzieś na zachód.  Ciekawy jestem jakie poglądy ma Nowak z PO (bo jest dużo porządnych Nowaków) w sprawie świństw błazna Wojewódzkiego, który popiera PO. Czy Nowaka razi wsadzanie przez Wojewódzkiego flagi polskiej do psich ekskrementów (czyli mówiąc językiem Wojewódzkiego – do gówna)? Na zakończenie gali wyborczej, Sławomir Nowak zorganizuje pokaz swoich umiejętności i talentów. Zacznie od tego, co umie najlepiej – zaprezentuje na sobie kolekcję najnowszych modeli gaci. Jako że nabył już sporej wprawy w zamienianiu się z kolegami na zegarki, więc członkowie (i waginy) PO zobaczą wiele modeli tejże garderoby, którą pan Sławek będzie na bieżąco wymieniał się z innymi uczestnikami obrad. Zauważyłem, że po zmianie czasu, nastapiły także zmiany w prezentowaniu informacji w Wirtualnej Polsce. Do publikowanych paszkwili nie dopuszczają możliwości pisania komentarzy. Przykładem jest pierwszy artykuł Applebaum, zawierajacy wiele bełkotu nie mającego nic wspólnego z prawdą historyczną. Z tych powodów nie dopuszczono możliwości pisania komentarzy, w których z pewnością wyśmianoby tę rozmowę. A ten facet na zdjęciu nie pokazuje zegarka, dlaczego? Co się stało? Pewnie Tusk zabronił.  Ciekawe czy wszystkie zegarki Nowaka przestawiają się na czas zimowy automatycznie.W Gdańsku spadnie bezrobocie Nowak zatrudni młodych i wykształconych do przestawiania jego zegarków.

Złota 44

Złota 44 – rusza sprzedaż apartamentów. Znamy ceny
Budynek przy Złotej 44 w Warszawie na stałe wpisał się już w panoramę stolicy. Słynny apartamentowiec projektu Daniela Libeskinda właśnie wznawia sprzedaż mieszkań. Brawo za piękny budynek i piękne ceny. Można sobie tylko pomarzyć. Życzę dużo szczęścia osobom, które tam będa mieszkały. Super luksus. A teraz policzmy: mieszkanie 64 m2 (w sumie małe) w okolicach 30-go piętra kosztuje ok 2400000. za tą cenę można kupić i wykończyć ok 300 m 2 mieszkań w Warszawie (licząc 8000 za metr z wykończeniem). Niech to będą mieszkania 43 metrowe. Czyli mamy 7 mieszkań na wynajem. czynsz min 1600 na miesiąc czyli 11200 brutto miesięcznie. Wcale nie taki luksus w środku jak za takie pieniądze, ktoś by musiał być kompletnie głupi żeby wydać takie pieniądze na mieszkanie, za te pieniądze to wielki dom z działką się kupuje i buduje dom … willa ! za te pieniądze.. no chyba, ze ktoś nie płaci za to co robi, ktoś nie pracuje a i tak go stać. mieszkania za kilka – kilkanaście mln złotych – NIKT UCZCIWY nie jest w stanie zarobić takich pieniędzy, może poza dosłownie pojedynczymi wyjątkami w skali całego kraju.

A przecież takich bogaczy są tysiące. Do takiej kasy dochodzi się po trupach – przeważnie w białych rękawiczkach, a czasem i bez. Jednym słowem, to będzie budynek pełen bardzo złych, bezwzględnych ludzi. Siłownie, parking, recepcja ,posiłki, lekcje pływania , konsjerż i co tam jeszcze i wszystko obsługuje 54 osoby na 3 zmiany ? 54 dzielone na 4 – bo jedna zmiana ma wolne to jest raptem 11-15 osób. I to ma być pełna luksusowa obsługa na tyle metrów kwadratowych, na taki wielki budynek i tyle luda ? Luksus to jest jak trzy lub pięć osób czeka na moje skinienie bo im za to dobrze płacę i dlatego robią to z chęcią. Nowobogackie dusigrosze chcą mieć niewolnika a nie pracownika. Trzeba być skończonym kretynem albo zwykłym burakiem żeby za kilka milionów złotych kupować miejsce w pokoju hotelowym i potem jeszcze płacić co miesiąc. I nawet nie moc przestawić biurka w ‘swoim’ gabinecie bez zgody jakigoś ciecia. Takie ‘luksusy’ oferują w hotelu obok i wychodzi ze 100 razy taniej a ‘mieszkanie’ i widoki z niego mogę zmieniać kiedy mi sie zechce. Oczywiście frajerów na ‘postep i nowoczesność oraz wielki świat ‘ nie zabraknie. ilka milionów za mieszkanie w bloku (sorry – apartamentowcu”) z widokiem na brudne, zakorkowane i zadymione miasto??? Na szczęście wyprowadziłem się z tego “dobrobytu” miastowego. Milion razy bardziej wolę mój dom otoczony starodrzewem w Konstancinie niż te niby luksusy w blokowisku.

Wiosną i latem słucham ptaków, siedzę w ogrodzie, jest miło. A za 2,5 miliona euro to mogę kupić ładną willę na Costa Brava lub w innym pięknym zakątku świata. Pogłupieli z tymi cenami nieruchomości w Warszawie. W porównaniu do europejskich i światowych stolic Warszawa to trzeci świat. Szczęścia nie dają pieniądze. Tego nie da się kupić. Oczywiście ubóstwo również nie. Jednak te tak zwane apartamenty zbyt bardzo wyglądają mi na luksusowe biura, niż ciepłe, przytulne mieszkania. Mieszkania w których toczy się życie. Dla osoby “idącej po trupach” może to i dobre. Bo głównie takie osoby stać na zakup takich “apartamentów”. Przebudzenie może być jednak bardzo trudne. Po spojrzeniu za siebie można stwierdzić, że nic tam nie ma.

ochłapy

Już zrobiliśmy interes z Jankesami Dreamlery i F-16 , teraz będą nas kroić na swoim Amazonie . Znając realia Jankesi będą zwolnieni z podatków i kasy do budżetu nie będzie . Co na to Vincent – zabrakło mu odwagi ? Myślałem, że powstanie nowy zakład produkcyjny a tu tylko magazyn i biurka. No cóż na bezrybiu i rak ryba. Śmieciówki się już drukują. Będzie potrzebne też 20-30 nadzorców którzy będą chodzić pomiędzy 6 tysiącami pakowaczy i wołać “Szybciej, szybciej!! – a jak ci się coś nie podoba to wyp…..j!!” Oczywiście portalu Amazon.pl nadal nie ma. A podobno nie można podnieść w Polsce zarobków bo już teraz koszty pracy są wysokie a tu Amerykanie zamieniają “tanich” Niemców na “drogich” Polaków. Wariaci, dobroczyńcy czy kawalarze pomagający dla jaj w walce z bezrobociem, a może z Nas ten głupawy rząd robi głupków opowiadając w koło te dyrdymały? Kilka dni temu obejrzałem przejmujący reportaż w TV francuskiej o wyzysku pracowników, jaki panuje w filie Amazon we Francji, Amazon.fr. Młodzi ludzie – zanim się zdecydujecie na złożenie podania o pracę w tej firmie, przyjmijcie do wiadomości, że będziecie trybikami w bezwzględnym mechanizmie. Po aferach w Niemczech, gdzie w.w. firma ludzi wykorzystywała jak niewolników, czas przenieść się do Polski tu już czekają na nich przyszli niewolnicy . W Niemczech ludzie po relacjach telewizji o warunkach pracy, ludzie przestali zamawiać w tejże firmie, to a nuż u nas się poszczęści. Nie ma się z czego cieszyć.Gdy w naszym kraju pensje wzrosną lub do Unii przystąpi Ukraina to spora część tych zachodnich firm ucieknie na wschód.  A co do tego ze Chiny przyjmowały każda inwestycję to nie do końca jest prawda.Przyjmowały owszem, ale każdy kto chciał lub chce zainwestować w Chinach musi założyć spółkę Joint-Venture z jakąś Chińską firmą.  No trzeba przyznać że to duża oferta- zawsze jak jest mowa o “cudownych” zagranicznych inwestorach to tak naprawdę chodzi o montownie telewizorów albo pralek zatrudniające 200 osób- a tu mowa o 6 tysiącach.. Cóż, życzę powodzenia w negocjacjach.  Gdyby nastąpił jakiś potężny Krach Światowy , ale naprawdę potężny i wszystkie obce Firmy żerujące na Polakach musiały by splajtować , to wtedy drodzy rodacy ubierzemy się w łachmany i łapcie bo nie mamy nic własnego . Nie ma ani jednego oryginalnie Polskiego produktu , ani jednego Polskiego zakładu . Nie ma nic , dlatego w Polsce brakuje na wszystko , nawet majstrują przy emeryturach , jakby jeszcze wyrwać kasę od najbiedniejszych . Polskie Państwo jest zarządzane nieudolnie . Polscy ,,fachmani” to marketing , zarządzanie .